“Poetycka” liturgia Kościoła

Jeśli chodzi o to, kto dokonał uzupełnień końca historii, odpowiedź nie może być inna niż jedyna zgodna historycznie i teologicznie: wspólnota kościelna. To Kościół zapisuje i kształtuje swoje święte teksty, czyli swoje doświadczenie eschatologiczne, w posłuszeństwie logice rekonstytucji “tego świata”, którą scharakteryzował swoją tradycję kanoniczną. Gdybyśmy mieli szerzej interpretować znaczenie Końca historii w Ewangelii Jana, powiedzielibyśmy, że jest to orientacyjny “przykład” “poetyckiej” funkcji Kościoła. Jej twórczą dynamikę, wyrażoną jako “estetyczna”, teologiczna interwencja, można ocenić jako rzeczywistość porządku “poetyckiego”.

Składa w ten sposób różnorodne, pisane płótno, które jednak opiera się na mocnej podstawie: postulacie “jedności wiary i komunii Ducha Świętego”. Dlatego to rozróżnienie jest realne i konieczne: Chrystus jest “końcem” Prawa (Rz 10,4), początkiem i końcem (Ap 21,6, 22,13), Alfą i Omegą (Ap 1,8, 11), “pełnią Prawa i Proroków, Tym, który istnieje (…), który wypełnił całą ekonomię Ojca”, ale dla chrześcijan Koniec Historii jeszcze nie nadszedł, ale dla chrześcijan Koniec Historii jeszcze nie nadszedł. Jest to owocne, wielowarstwowe przeplatanie się historycznego “teraz” z eschatologicznym oczekiwaniem “jeszcze nie”; jest to prymat, który przewija się nie tylko w ewangelicznej, ale w całym gmachu tradycji kościelnej. zadbaj o duchowość 

Koniec historii w eschatologii Ewangelii Jana

Dziś, gdy mówimy o eschatologii, nie mamy już na myśli tradycyjnej, dogmatycznej koncepcji końca historii, przynajmniej nie tylko. Eschatologia stanowi ramy odniesienia dla całego doświadczenia chrześcijańskiego i jako taka określa przede wszystkim naturę wspólnoty kościelnej. Z tego powodu wiara w nadchodzący koniec czasu i świata należy do najbardziej podstawowych i obciążonych teologicznie elementów myśli chrześcijańskiej. W artykule omówiono to szczególne rozumienie, oraz jego implikacje, wydobyte z Ewangelii Jana.

Omawiana ewangelia przedstawia pod tym względem ważną osobliwość.

Omawiane odniesienia, tak jak zostały zbadane przez uczonych Nowego Testamentu, zarówno na poziomie filologicznym, jak i teologicznym, pozostawiają nam uzasadnione poczucie, że są to “dodatki”. To znaczy, że są to fragmenty, które zostały wprowadzone w pewnym momencie w formacyjnym ciele Ewangelii, aby służyć jakiemuś konkretnemu celowi.

Możemy spekulować zarówno na temat historycznych, jak i teologicznych powodów, które doprowadziły do powyższego stwierdzenia. Dokonuje się tego, wychodząc od analizy porównawczej fragmentów dotyczących Końca, pomiędzy Ewangeliami synoptycznymi (Mateusza, Marka i Łukasza) a Janem. Z relacji synoptyków wynika, że tworzące je wspólnoty składały się z wierzących bardzo dobrze znających nadchodzący Koniec Historii. Przedstawiają one teologię, która jest bardzo rozbudowana, tematycznie uporządkowana, ikonologicznie potężna i pozostaje pod silnym wpływem tradycyjnej eschatologii żydowskiej.

Natomiast odpowiadające im fragmenty w Ewangelii Jana, początkowo ukazują nam wspólnotę (lub wspólnoty), która jest (są) w pełni zaznajomiona z koncepcją końca historii. Wydaje się jednak, że jakiekolwiek formalne nauczanie na ten temat nie ma większego znaczenia, gdyż konkretne odniesienia są nieliczne, bardzo ograniczone i w formie przypominającej raczej “meteoryty”, nie przypadkowo i chaotycznie wrzucone, ale bardzo starannie, po mistrzowsku umieszczone. Wydaje się, że punkt ciężkości pada nie na literaturę Końca, ale na sam Koniec.

Musimy je zidentyfikować, rekonstruując kontekst historyczny

Przyczyny, które doprowadziły do takiego zapisu, można wyartykułować jedynie na poziomie sprawy – nie umniejszając oczywiście jej wartości. Musimy je zidentyfikować, rekonstruując kontekst historyczny, a co za tym idzie, konieczności teologiczne, których ślady Ewangelia zachowała w sposób niezatarty. Biorąc pod uwagę problem gnostyków, którzy w tym czasie żyli czasem w centrum, czasem na obrzeżach wspólnot chrześcijańskich, odniesienia do końca historii mogły być odpowiedzią Kościoła Jana na ich animistyczną, “zrealizowaną” eschatologię, która absolutyzowała “tu i teraz” zbawienia, nie przewidując żadnej perspektywy posthistorycznej.

Oczywiście taka eschatologia nigdy i w żaden sposób nie mogła zostać zaakceptowana przez wspólnotę, ponieważ rozluźniała i niweczyła najbardziej podstawową obietnicę ich Pana: obietnicę Jego powrotu. Ponadto odniesienia do Końca Historii, poprzez źródło “Znaków”, w których pojawiają się w obfitości, podkreślają ważne miejsce, jakie Historia zajmuje w chrześcijańskiej myśli teologicznej.

Historia jest sferą objawiania się Mesjasza, Jezusa Chrystusa, który, zwłaszcza poprzez uzdrowienie paralityka (rozdz. 5, życie jako dar Boży) i wskrzeszenie Łazarza (rozdz. 11, zwycięstwo nad śmiercią), wysławia ją i uwzniośla, nie rozgrzeszając.

Mesjańskie “znaki” dokonane przez Jezusa w historii czerpią swoją wartość z ich posthistorycznego “spełnienia”, czyli Zmartwychwstania i Życia Wiecznego. Soteriologia i eucharystologia Ewangelii Jana są w tym samym duchu. Zbawienie zapewnione przez wiarę w jedność Ojca i Syna, dopiero w zmartwychwstaniu “dnia ostatecznego”, kiedy będzie działał Jezus Chrystus, będzie rzeczywistością powszechną. W tej samej perspektywie Eucharystia, jest tylko przedsmakiem życia wiecznego Królestwa, a nie jego pełnią, gdyż “ostatni wróg”, śmierć, ma być ostatecznie pokonana przez Zmartwychwstałego Pana w zmartwychwstaniu “wiecznie” zmarłych.

Hermeneutyczne podejście do końca historii

Hermeneutyczne podejście do końca historii, jak to próbowaliśmy powyżej, zamierza uwypuklić najważniejszy aspekt trybu kościelnego, który często jest niedoceniany: “poetycką” funkcję Kościoła. W logice przebudowy “tego świata”, do której został powołany Kościół, nie może on wykluczyć formacji swoich świętych tekstów. Nie kwestionując oczywiście pojęcia kanoniczności Ewangelii czy tradycji kanonicznej w ogóle, musimy zrozumieć, jak to Kościół zrodził Ewangelie, które z kolei odzwierciedlają wiele rewizji, poprawek i dodatków – wszystkie o charakterze eklezjalnym, służące bardzo konkretnym i przemyślanym potrzebom historycznym i duszpasterskim.

Nasze badanie ich pomaga nam zasadniczo wskazać na poczucie historii, które wspólnota kościelna zawsze zachowywała, jak również podkreślić jej dynamizm transformacyjny. Janowe dodatki do Końca historii stają się bardzo konkretnym przykładem “poetyckiego” porządku Kościoła.

ℹ️ ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Dodaj komentarz